|
ZAPEWNIENIE KRAJOWEMU PRZEMYSŁOWI OCHRONY PAŃSTWA
NA POZIOMIE STOSOWANYM W INNYCH KRAJACH UNII EUROPEJSKIEJ
mgr inż.
Rafał Ciołek, dr inż. Adam Olechowski
Dotyczy zapobieganiu nieuczciwej konkurencji,
ochrony ze strony służb państwowych, w tym służb specjalnych przed
nieuczciwymi praktykami koncernów i instytucji finansowych
-
WSTĘP
W Polsce na szeroką skalę daje się zauważyć
chroniczny deficyt elementarnych działań w zakresie ochrony
polskiej myśli naukowo-technicznej przed inwigilacją obcych
służb wywiadowczych. Jest to poważny błąd, gdyż we współczesnym
świecie istnieją nowe wymiary bezpieczeństwa wśród, których
poczesne miejsce zajmuje bezpieczeństwo ekonomiczne, którego
ważnym elementem jest właśnie ochrona własnej nauki i techniki.
Kwestie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa ekonomicznego, w
tym także i naukowo – technicznego powinny być głównym celem
polityki bezpieczeństwa narodowego współczesnego państwa.
W dzisiejszym świecie istnieje wiele zagrożeń
dla potencjału naukowo-technicznego państwa. Przede wszystkim
zagrożone są wszelkie informacje związane z badaniami naukowymi
i rozwojem techniki. Potencjalni przeciwnicy dążyć będą do ich
uzyskania za pomocą “klasycznych” metod wywiadu m.in. przy
pomocy tzw. “białego wywiadu” oraz osobowych źródeł informacji,
a także za pomocą środków technicznych (COMINT, SIGINT, TELINT).
Do tych zagrożeń należy doliczyć także wojnę cyfrową
nieograniczoną ani czasowo ani przestrzennie prowadzoną zarówno
przez podporządkowane służbom wywiadowczym różnych państw i
organizacji pozapaństwowych jednostki wojny cybernetycznej, jak
i działających na własny rachunek hakerów całego świata
buszujących w globalnej sieci internetowej.
PROBLEMY NA ŚWIECIE
Poniżej zestawione zostały przykłady
prowadzonych w cyberprzestrzeni działań
wymierzonych w bezpieczeństwo różnych państw świata.
USA – Szpiedzy wykradli ostatnio z Pentagonu
supertajne plany myśliwca F-35.
Reakcją Prezydenta Baracka Obamy w celu ochrony amerykańskiej
cyberprzestrzeni
coraz mocniej narażonej na działalność hakerów było powołanie
nowego dowództwa
do koordynowania ochrony systemów
komputerowych US Army. [1]
Według dostępnych informacji nowa struktura przejmie część
kompetencji strategicznego Dowództwa USA (USSC). Nie trzeba
dodawać że w warunkach amerykańskich instytucja ta będzie
właściwie finansowana, zatrudniając personel o najwyższych
kwalifikacjach.
FRANCJA – Francja jest kolejnym krajem, który
oskarża struktury szpiegowskie o przeprowadzanie cyberataków
skierowanych przeciwko systemom rządowym.
Sekretarz obrony Francji, Francis Delon, utrzymuje, iż
francuskie systemy zostały splądrowane.
Ofiarami podobnych ataków już wcześniej padły Stany Zjednoczone,
Wielka Brytania oraz Niemcy. [2]
NIEMCY – Pod koniec sierpnia 2008r.
szpiegowski trojan został wykryty w komputerach niemieckiego
rządu, a dokładnie niemieckiego MSZ.
WIELKA BRYTANIA – Jonathan Evans, dyrektor
generalny brytyjskiej Służby Bezpieczeństwa (Security Service,
MI5), rozesłał list do szefów i dyrektorów ds. bezpieczeństwa
ponad trzystu banków i dużych instytucji finansowych w Wlk.
Brytanii, ostrzegając ich przed groźbą cyberataków.
Oskarżenia Brytyjczyków wyszły na
jaw zaledwie dzień po opublikowaniu przez firmę McAfee raportu
na temat bezpieczeństwa komputerowego, z którego wynika, iż
cyberprzestępczość będzie w coraz większym stopniu zagrażać
bezpieczeństwu państw. Według danych zawartych w dokumencie,
rządy niektórych krajów i powiązane z nimi grupy używają
Internetu do celów wywiadowczych i wyprowadzenia cyberataków na
systemy potencjalnych wrogów, obejmujące systemy energetyczne,
kontrolę ruchu powietrznego, rynek finansowy czy sieci agencji
rządowych.
W maju 2007 r. systemy komputerowe organizacji rządowych w
Estonii były celem zorganizowanych, trzytygodniowych ataków typu
Denial of Services (DoS). Władze tego kraju publicznie oskarżyły
Rosję o inspirowanie tych działań. [3]
ESTONIA – Wymierzone w Gruzję i Estonię cyberataki, które miały miejsce w ostatnich latach, były sprawką
niezależnych, politycznie zmotywowanych hakerów z Rosji. Jednak
wbrew powszechnie panującej opinii, to nie zablokowanie witryn
rządowych przyniosło największe straty tym niewielkim państwom.
Największe stratyponiosły one wskutek decyzji europejskich i
amerykańskich administratorów sieci bankowych.
“Kiedy lwy dopadają gazelę, reszta stada
ucieka” – powiedział Stephen Spoonamore, międzynarodowej sławy
ekspert w dziedzinie cyberwojen. Podczas swojej prezentacji
zademonstrował on, w jaki sposób zachodnie instytucje finansowe
chroniły się, odcinając Estonię i Łotwę od swoich systemów
finansowych. Nie były one w stanie odróżnić prawdziwych
transakcji bankowych w tych państwach od fałszywych komunikatów
wysyłanych przez rosyjskie botnety. “W grę wchodziły biliony
dolarów –a nikt nie potrafił powiedzieć, co jest prawdziwe” –
dodał Spoonamore.[4]
Ważnym jest fakt, iż pomocy w walce z
cybotażystami udzieliły Estonii władze USA. W dniu 4 lipca 2007
do Tallina przybyła w tym celu grupa specjalistów z podległej
departamentowi bezpieczeństwa wewnętrznego USA, jednostki walki
informacyjnej CERT (Computer Emergency Response Team).
GRUZJA - Ogarnięty wojną kraj był odcięty od
świata. Przekazywanie jakichkolwiek sprawdzonych informacji do
zagranicznych mediów zostało maksymalnie utrudnione. Teraz
Tbilisi chce zdywersyfikować kanały, którymi doniesienia są
przekazywane na Zachód.
Bezpośrednie usuwanie węzłów sieci, z których
korzystali Rosjanie jest bardzo
trudne. Serwery wykorzystywane podczas ataku na Gruzję
znajdowały się w Turcji.
Niestety maszyny te jednocześnie obsługiwały ruch lotniczy w tym
kraju, dlatego ich wyłączenie nie wchodziło w rachubę.
W świecie, który jest ze sobą coraz bardziej
połączony, są coraz częściej cyberataki są inspirowane na
poziomie państwowym. Zgromadzeni na GovSec eksperci twierdzą, że
w tej sytuacji konieczne jest zainicjowanie globalnego dialogu,
który pozwoliłby kontrolować i regulować takie formy prowadzenia
wojny. Nie wiadomo jednak wciąż, gdzie taki dialog miałby mieć
miejsce i które to międzynarodowe forum byłoby właściwe dla jego
przeprowadzenia.
LITWA - Około 300 litewskich stron rządowych,
partii politycznych i korporacyjnych zostało zaatakowanych,
czego dowodem było umieszczenie w witrynach symboli z czasów
Związku Radzieckiego (sierpa i młota oraz gwiazdek) i antylitewskich haseł. Wszystko wskazuje na to, że za tą napaścią
stoją rosyjskie grupy crackerskie, choć nikt oficjalnie tego nie
powiedział – ujawniono jedynie, że nieprzyjacielskie maszyny
znajdowały się poza granicami Litwy.
Atak nastąpił bowiem dwa tygodnie po tym, jak
na terenie naszego wschodniego sąsiada zdelegalizowano symbole
sowieckie. Mając na względzie sytuację z ludnością
rosyjskojęzyczną w republikach nadbałtyckich i wydarzenia, które
miały miejsce w Estonii, można stwierdzić praktycznie ze 100%
prawdopodobieństwem, że atakujący pochodzą z Federacji
Rosyjskiej.
Co więcej, firma iDefense, zajmująca się
działaniami wywiadowczymi w zakresie bezpieczeństwa, wskazuje
wprost na grupę rosyjską. Jak mówi jej analityk Kimberly Zenz,
“po ubiegłorocznym ataku na Estonię grupa hack-wars.ru oferowała
szkolenie i koordynację w przeprowadzeniu ataków online, bo
dysponowała odpowiednimi siłami do realizacji tych celów.
Chcieli jednocześnie zjednoczyć rosyjskich hakerów w jedną siłę
polityczno-crackerską”. Wydarzenia te stały się przyczynkiem do
podniesienia kwestii cyberbezpieczeństwa na forum NATO i
wskazania go jako elementu ogólnie
pojętego bezpieczeństwa. [5]
CZECHY - Czesi nie dopilnowali danych ok. 200
uczestników niedawnego praskiego szczytu UE -USA. W
niewyjaśnionych okolicznościach znalazły się one w publicznym
komputerze w jednym z praskich hoteli.
Według fińskiej agencji prasowej STT pewien
Fin, który po szczycie mieszkał w praskim hotelu, znalazł w
komputerze m.in. numery paszportów i godziny lotów ok. 200 osób,
w tym fińskiej prezydent i premiera. "Przyznajemy, że przez
pewien czas informacje o delegacjach UE były dostępne w
komputerze, gdzie ograniczony dostęp do nich mogli mieć zwykli
ludzie" - stwierdziło biuro wicepremiera Czech ds. europejskich.
ANALIZA SYTUACJI W POLSCE
W Polsce istnieje obecnie w bardzo
ograniczonym zakresie zintegrowana w konkretnych produktach
rynkowych hi-tech rodzima myśl naukowo-techniczna. W momencie
kiedy zostanie ona wypracowana na szerszą skalę (np. w
stworzonym koncernie narodowym) pojawi się nowa klasa zagrożeń
związana z ochroną takich projektów i idei. W dobie nowych metod
operacyjnego pozyskiwania informacji (np.sniffing, spoofing,
hijacking, przechwytywanie ulotu elektromagnetycznego czy też
zastosowanie oprogramowania złośliwego w rodzaju “koni
trojańskich”) będzie to stanowić duże wyzwanie dla osób i
instytucji odpowiedzialnych za właściwy nadzór. Dlatego
konieczna jest odpowiednia struktura takich instytucji,
kompetencje oraz finansowanie.
"W ważniejszych polskich urzędach
ulokowani są rosyjscy szpiedzy - twierdzi były radziecki
agent KGB, płk Oleg Gordijewski. Groźna dla Polski jest też tzw.
Mała Moskwa w Warszawie. [6]
Jak przypominają dziennikarze RMF i "Faktu", chodzi o ciągnącą
się od wielu lat sprawę nieruchomości, które w czasach PRL-u
zostały przekazane Rosjanom, a których żaden rząd po 1989 roku
nie potrafił odzyskać.
Wiele tych "rosyjskich" budynków leży w sąsiedztwie
najważniejszych polskich instytucji - MSZ, MON czy Kancelarii
Premiera.
Wykorzystując współczesną technologię szpiegowską, Rosjanie mogą
szpiegować te instytucje do woli. - To duże zagrożenie dla
Polski - tak oddanie budynków w centrach miast władzom rosyjskim
komentuje dla RMF płk Gordijewski. Rozmawiał z nim Roman Osica:
Szpiedzy mają ułatwione zadanie, bo jak twierdzi płk Gordijewski,
we wszystkich najważniejszych urzędach ulokowani są rosyjscy
agenci: jest ich 22-23 z byłej KGB, a 16-19 z byłej GRU.
Większość z nich w Warszawie, w samym środku ministerstw, w
Kancelarii Prezydenta i Premiera, w MSZ, w MON i w parlamencie.
Jednym z wątków szpiegowskiej historii jest
sprawa biurowca, sąsiadującego z resortem dyplomacji w Warszawie. MSZ musiało
kupić budynek - wydano na to prawie 70 mln złotych - bo
biurowiec mógł być wykorzystywany przez szpiegów do
podsłuchiwania tego, co dzieje się w resorcie. Co tym wszystkim
sądzą polscy politycy, o tym w relacji Przemysława Marca:
Gordijewski był najwyższym stopniem oficerem KGB, który
współpracował z wywiadem brytyjskim. Przez 11 lat, od 1974 do
1985 roku, pracował w rezydenturze KGB, najpierw w Kopenhadze,
potem w Londynie, a jednocześnie informował potajemnie brytyjską
Secret Inteligence Service.
Uważa się go za człowieka, który w wielkim stopniu przyczynił
się do przyspieszenia rozpadu systemu komunistycznego. To dzięki
niemu zachodnie wywiady poznały sposób działania i strukturę KGB
oraz aparatu władzy w ZSRR. W 1985 roku poprosił o azyl na
Zachodzie, ujawniając jednocześnie 25 "dyplomatów" radzieckich,
których wydalono z Anglii za szpiegostwo."
Zdaniem wielu specjalistów znacznie groźniejsza jest agentura
wpływu, ulokowana w gazetach, ośrodkach badania opinii
społecznej, mediach elektronicznych. Ciekawym jest, że o
agentach wpływu pisał już sześć wieków przed naszą erą chiński
strateg, Sun Tsu. Według niego zadaniem tych złowrogich postaci
miało być sianie zamętu i niezgody w obozie wroga, a w
szczególności skłócenie jego władz z pozostałą częścią
społeczeństwa. Działalność tego typu agentów jest niezwykle
trudna do wykrycia i do udowodnienia. Najgorsze jest to, że
obecnie w Polsce działa tylko rosyjska agentura.
Polska jest przy tym obiektem zainteresowania
nie tylko nieprzychylnych nam państw i organizacji
pozapaństwowych lecz także neutralnych wobec nas podmiotów
światowej sceny politycznej. Struktury bezpieczeństwa państw
zachodnich informują m.in. o wzroście w Europie aktywności
wywiadowczej państw afrykańskich. Nie chodzi przy tym o to, iż
państwa te żywią wobec Europy jakieś szczególnie wrogie zamiary,
traktują one bowiem zdobytą informację zarówno gospodarczą jak i
militarną czy polityczną jako towar, który z zyskiem można
sprzedać państwom trzecim.
Znaczną aktywność wywiadowczą, szczególnie w
zakresie gospodarczym przejawiają również Chiny. Chociaż Polska
nie należy, tak jak, np. Europa Zachodnia do obszarów ich
głównego zainteresowania to jednak nie możemy lekceważyć
zagrożenia także i z tej strony.
Pamiętać także należy, iż szczególnie w
dziedzinie gospodarczej liczyć się trzeba ze szpiegowskim
działaniem na naszą niekorzyść prowadzonym przez państwa z nami
zaprzyjaźnione lub związane z ich elitami wielkie, ponadnarodowe
koncerny. Po roku 1989 dane na temat licznych polskich
przedsiębiorstw, w tym także z branży zbrojeniowej, zostało w
celach prywatyzacyjnych przekazanych zachodnim firmom
konsultingowym. Z punktu widzenia bezpieczeństwa informacyjnego
postępowanie takie należy uznać przynajmniej za dużą naiwność.
Wassermann: Polska na celowniku rosyjskich szpiegów [7]
Po raporcie o weryfikacji WSI trudniej nam o
nowych agentów - przyznaje w rozmowie z "Wprost" koordynator ds.
specsłużb, Zbigniew Wassermann. A ci są potrzebni, bo jak mówi
minister, Polską coraz bardziej interesują się rosyjscy
szpiedzy.
Wassermann zapewnia, że publikacja nazwisk
czynnych agentów działających za granicą nie zagraża ich
bezpieczeństwu. "Te obawy się nie potwierdziły" - mówi w
rozmowie z tygodnikiem.
Przyznaje jednocześnie, że w Polsce w
ostatnim czasie coraz bardziej aktywni są rosyjscy szpiedzy.
"Między Polską a Rosją istnieje pole konfrontacji na
płaszczyźnie gospodarczej i bezpieczeństwa energetycznego.
Dlatego jesteśmy podmiotem szczególnego zainteresowania
rosyjskich służb" - tłumaczy minister koordynator ds. służb
specjalnych.
Stosunki między Warszawą a Moskwą -
delikatnie mówiąc - nie są ostatnio najlepsze. Oba kraje dzieli
wiele spraw, m.in. wciąż utrzymywany przez Rosję zakaz eksportu
polskiego mięsa na jej rynek, budowa amerykańskiej tarczy
antyrakietowej na terytorium Polski i Czech, czy budowa
omijającego Polskę Gazociągu Północnego.
W Polsce należy przyłożyć większą wagę do
działania tzw. agentury wpływu [8]
Agenci wpływu mają za zadanie prowadzenie dywersji
ideologicznej.
Dywersja ideologiczna może być prowadzona poprzez wojskowe
jednostki specjalne zajmujące się wojną psychologiczną albo za
pomocą propagandy.
Takie działania prowadziły tylko największe
służby specjalne świata, ale złoty medal trzeba tu przyznać
Rosji.
Dywersja ideologiczna to:
1. Działania
mające doprowadzić do demoralizacji narodu czyli głównie
podważanie wartości
o które się walczy, zasiewanie wątpliwości
-
podważanie wiary w siebie i wyznawane przez
siebie wartości
-
zaszczepienie poczucia winy - to głownie
domena propagandy
-
przekonanie przeciwnika o jego osamotnieniu i
braku poparcia
ze strony międzynarodowej opinii publicznej
-
ośmieszanie, wyszydzanie, wykazywanie
rzekomego braku logiki w działaniu
- podważanie wiary w swoje siły zbrojne i
jednoczesne przekonywanie o potędze
armii państwa na rzecz którego agent wpływu działa
-
przekonanie o bezcelowym przedłużaniu się
walk
-
przekonywanie, że przeciwnik jest twardy,
zdecydowany i gotowy na wszystko
2.
Dyskredytowanie władzy, jej zwolenników i obrońców,
przedstawicieli i innych
osobistości państwowych.
-
Zneutralizowanie mas, żeby nie wystąpiły
spontanicznie w obronie istniejącego porządku w państwie.
-
Neutralizowanie wolnych wyborów i
bojkotowanie każdej jej formy.
5. Dążenie do rozbicia
dużych grup społecznych, gdzie istnieje dość skuteczna
ochrona przed propagandą.
-
Wprowadzanie rozróżnienia między przywódcami
a resztą i atakowanie przywódcy a chwalenie reszty.
7. Przewrotne
wykorzystywanie wyznawanych przez atakowanych wartości.
8.
Lansowanie postaw nagannych z punktu
widzenia moralnego np: chciwości, rozwiązłości
9. Podsycanie wzajemnej nieufności w społeczeństwie
10. Wykorzystanie tzw. grup
kluczowych dla uczynienia z nich grup - taranów do
rozbijania istniejącego systemu
Przykład - Agent.JEN – szpiegujący trojan
[9]
Niedawno wykryto serię fałszywych
wiadomości email, które krążą w sieci i rozprzestrzeniają
trojana o nazwie Agent.JEN. Wiadomości rzekomo pochodzą od firmy
kurierskiej UPS i zawierają temat: “UPS packet N3621583925”.
Trojan Agent.JEN po przedostaniu się do komputera jest w stanie
przygotować, a następnie wysłać zrzuty z ekranu ofiary, czy też
wykraść poufne dane.
W treści emaila znajduje się informacja o braku możliwości
dostarczenia przesyłki oraz zalecenie wydrukowania kopii
załączonej faktury. Załącznik to plik “zip” , który zawiera
wykonywalny plik Worda o nazwie “UPS_invoice”. Po otworzeniu
dokumentu malware instaluje się w komputerze.
Atakujący Windows złośliwy kod
przedostaje się do systemu i zmienia plik Userinit.exe, który
uruchamia przeglądarkę Internet Explorer, interfejs systemu i
inne podstawowe procesy. Aby umożliwić dalszą prawidłową pracę
komputera i uniknąć podejrzeń o infekcji ze strony użytkownika,
trojan kopiuje plik systemowy do innego miejsca pod nazwą
userini.exe. “Ten atak to potwierdzenie panującego trendu:
cyberprzestępcy działają z ukrycia, bowiem nie są zainteresowani
sławą i rozgłosem, ale uzyskaniem finansowych korzyści” - mówi
Maciej Sobianek, specjalista ds. bezpieczeństwa firmy Panda
Security Polska.
Ostatecznie, Agent.JEN nawiązuje połączenie z rosyjską domeną,
wykorzystywaną już przez niektóre trojany bankowe. Stamtąd
użytkownik przekierowywany jest na domenę niemiecką, w celu
pobrania rootkita i programu typu adware, wykrytych przez
PandaLabs jako Rootkit/Agent.JEP i Adware/AntivirusXP2008. To z
kolei zwiększa ryzyko dalszych infekcji.
Ochrona praw właścicieli patentów w ogniu
krytyki [10]
20 czerwca 200r weszła w życie nowelizacja ustawy o własności
przemysłowej dotycząca patentów i znaków towarowych. Chociaż
zmiany te wprowadzają pewne ułatwienia dla przedsiębiorców przy
ubieganiu się o odszkodowania, są bardzo często krytykowane. To
za sprawą wielu ograniczeń jakie wniosły w uprawnieniach firm
starających się chronić swój dorobek intelektualny - donosi
"Rzeczpospolita".
"Ostatnie zmiany w prawie własności przemysłowej przynoszą
przedsiębiorcom zarówno pożytek, jak i liczne utrudnienia. Nie
pozostaje nic innego, jak nauczyć się z nimi żyć. Szczególnie
istotne są zmiany dotyczące uprawnionych z patentu czy prawa
ochronnego znaku towarowego i tych, którzy w owe prawa godzą.
Zostały one zawarte w nowelizacji prawa własności przemysłowej,
która weszła w życie 20 czerwca (Dz.U. z 2007 r. nr 99, poz.
662). Jej przepisy o ochronie własności przemysłowej dają
przedsiębiorcom bardzo przydatne narzędzie do walki z
konkurentami, którzy naruszają ich uprawnienia" - czytamy w
"Rzeczpospolitej".
"(...) Ostatnio postanowienia nowelizacji raczej się krytykuje,
niż chwali. Rzeczywiście, w kilku miejscach uprawnieni z
patentów i praw do znaków towarowych zdecydowanie na nowych
przepisach stracili. Nie mogą już domagać się usunięcia skutków
naruszenia ich praw. Nie wolno im żądać od sprawcy przeprosin w
prasie. Nie zawsze też mogą się domagać odszkodowania. W
nowelizacji można jednak szukać także jasnych punktów. Trudno
nie zauważyć, że dzięki niej niektórzy przedsiębiorcy będą mieli
łatwiej. Chodzi o sytuację tych firm, które zamierzają dochodzić
odszkodowań na drodze sądowej" - pisze "Rzeczpospolita".
Do tej pory jednak przedsiębiorca musiał już zgłaszając
roszczenie określić wartość szkody, co okazywało się szczególnie
trudne. Dodatkowo nieprawidłowe oszacowanie mogło nieść za sobą
konsekwencje w postaci zwrotu tylko części odszkodowania a także
części opłaty sądowej. Obecnie ustawodawca może przyznać
odszkodowanie również w przypadku trudności w precyzyjnym
określeniu wartości szkody. Niestety w nowelizacji pojawiło się
także kilka ułatwień dla naruszających prawa autorskie. Od
wejścia w życie nowelizacji uprawniony nie może już żądać od
naruszającego przeprosin w prasie. Uznano bowiem, że rolę
ogłoszenia oświadczenia w prasie przez stronę naruszającą prawa
będzie stanowiła publikacja wyroku.
Więcej na temat w "Rzeczpospolitej", w artykule Pawła
Wrześniewskiego pt. "Zmiany w prawie własności przemysłowej
oznaczają zarówno korzyści, jak i utrudnienia".
Ochrona nowo powstających gałęzi przemysłu
[11]
Jest to ekonomiczny argument za
protekcjonizmem.
Jego sens zawiera się w tym, że nowo powstające gałęzie
przemysłu nie mają dostępu do
Korzyści skali,
w przeciwieństwie do dojrzałych gałęzi przemysłu z innych
krajów. Z tego powodu muszą być chronione aż same ich sobie nie
wypracują. Argument ten był po raz pierwszy użyty w
1790
przez
Aleksandra
Hamiltona,
a następnie w
1841
przez
Friedricha Lista
w obronie niemieckiego przemysłu przed brytyjskim
odpowiednikiem.
Argumenty za ochroną
Protekcjonizm w tym przypadku pozwala na
rozwój młodego przemysłu, aż do czasu gdy jest w stanie
samodzielnie konkurować na rynku międzynarodowym. W historii
było wiele przypadków argumentujących zasadność tej strategii. W
latach 30.
XVIII wieku
średnie taryfa celna w
Stanach Zjednoczonych
wynosiła 40%, najwięcej na całym świecie, pozwalając na
ukształtowanie się amerykańskiego przemysłu, aż do momentu gdy
podczas
II wojny światowej
jego dominacja była niekwestionowana. Przykładem bardziej
współczesnym jest wyrzucenie w
1939
General Motors
z Japonii by pomóc Toyocie, nie będącej wtedy w stanie
konkurować na rynku międzynarodowym. Tajwańskiemu cudzie
ekonomicznemu towarzyszyły stawki celne 1,5 razy wyższe od
średniej światowej.
Argumenty przeciw ochronie
Powstające gałęzie przemysłu z definicji nie
są dość silne by wytrzymać otwartą konkurencje- ich przetrwanie
zależy od dobroczynności rządu i ochrony jaką nad nimi rząd
roztacza. W danym momencie protekcjonizm razem z
nieefektywnością ochranianego przemysłu prowadzą do wyższych cen
i niższej jakości dóbr, niż miałoby to miejsce w przypadku dóbr
wyprodukowanych przez przedsiębiorstwo działające na
międzynarodowym rynku, zdane tylko na siebie.
Z tego powodu polityka ochrony nowych gałęzi
przemysłu jest często krytykowana. Rząd z reguły nie wie które z
nowych gałęzi mają potencjał przynosić w przyszłości wysokie
zyski. Brak wymogu konkurencyjności, bądź brak
nieprzewidzianych, poważnych rywali z zagranicy może
paradoksalnie spowodować, że ochraniane przedsiębiorstwa nigdy
nie staną się konkurencyjne w długim okresie. Zbyt rozbudowany
klosz ochronny powoduje, że przedsiębiorstwa zamiast stawać się
bardziej innowacyjne, spoczywają na laurach.
Zbyt wysokie cła na towary importowane mogą
prowadzić w odwecie do wyższych ceł na towary które
eksportujemy, zawężając rynek dostępny dla krajowych
przedsiębiorstw.
4. WNIOSKI
Przede wszystkim należy wzmocnić adekwatnie
do potrzeb kontrolę, unowocześnić i zreformować pracę tajnych
kancelarii, rozpoznawać i skutecznie zabezpieczać systeny
informatyczne przed próbami włamań hakerskich (np. niebezpieczne
trojany), w niedalekiej przyszłości przygotować infrastrukturę
światłowodową w kraju do dystrybucji zaszyfrowanych danych w
technologii QKD (quantum key distribution) jako
bezpieczniejszej niż RSA.
Warto inwestować w rozwój służb wywiadowczych
oraz radykalnie zwiększyć fundusze na ich działanie. Jeśli
mielibyśmy wartościowe informacje, nie musielibyśmy wysyłać
żołnierzy do Afganistanu, czy Iraku. Wystarczyłoby przekazać
dane wywiadowcze do USA, a oni uznaliby, że wypełniliśmy swoje
zobowiazania sojusznicze. Informacje wywiadowcze to cenny towar.
Ponadto w kwestii nowych technologii. Ich wynalezienie to
ogromne pieniądze. Tymczasem wywiad naukowo-techniczny jest w
stanie zdobyć je za ułamek tych środków.
Dodatkowo należy szkolić pracowników w
zakresie bezpieczeństwa informacji oraz metod ochrony potencjału
przemysłowego (narodowej myśli naukowo-technicznej).
W końcu warto zastanowić się również nad
stworzeniem nowej służby specjalnej - Agencji Ochrony Polskiego
Przemysłu.
W artykule nie opisywano klasycznych form
podsłuchu elektronicznego polegających na niejawnym podłączeniu
się do linii telefonicznej w przypadku linii
analogowych, rozkodowaniu przesyłu danych cyfrowych w przypadku
telefonii komórkowej, w celu uzyskania treści rozmów lub pakietu
danych, czy zdalnym nasłuchu elektronicznym do przechwytywania
informacji z komputerów lub linii przesyłowych z niezabezpieczonym
polem elektromagnetycznym.
Źródła
[1]
http://www.computerworld.pl/news/133096/Brytyjczycy.oskarzaja.
chinski.rzad.i.armie.o.cyberterroryzm.html
[2]
http://www.mplus.pl/index.php?option=com_content&
task=view&id=89&Itemid=61
[3]
http://www.dziennik.pl/swiat/article373741/Ameryka_bedzie_gotowa_na
cyberwojne.html
[4]
http://webhosting.pl/Eksperci.odslaniaja.kulisy.rosyjskich.cyberatakow
[5]
http://webhosting.pl/Rosyjski.cyberatak.na.Litwe
[6] Militarna Polska,
http://polska.mil.pl
forum
[7]
http://www.dziennik.pl/polityka/article28747.ece
[8] Militarna Polska,
http://polska.mil.pl
forum
[9]
http://hacking.pl
[10] Twoja Firma Ochrona praw właścicieli patentów w ogniu
krytyki
[11] H. J. Chang, Protecting the global poor [w:] "Prospect
Magazine", 15.11.04
|