relacje między sztuką a nauką czyli problem
percepcji przestrzeni
Terminem mogącym stać się specyficznym pomostem
pomiędzy współczesną nauką a współczesną sztuką jest termin “obraz
rzeczywistości”. Zarówno nauka jak i sztuka w swych
dążeniach starają się określić otaczającą nas rzeczywistość. Są to
różne metody opisu. W nauce dominuje metoda formalno-analityczna,
której podstawą jest prosty model danego fragmentu rzeczywistości,
na którego bazie może dokonywać się dalszy postęp technologiczny,
będący jednym z głównych czynników wskazujących na stopień rozwoju
danej cywilizacji. W sztuce natomiast mamy do czynienia z metodą
intuicyjną, której zadaniem jest szukanie dystansu do aktualnie w
czasie istniejącej rzeczywistości i wciąż na nowo postrzeganie
człowieka jako nadrzędnego podmiotu w relacjach z coraz bardziej
uprzedmiotowioną rzeczywistością. Współczesny jakże szybki rozwój
naukowo-techniczny jest dziś swoistym wyzwaniem dla świata
artystycznego niezależnie od tego, w jaki sposób jest on
wartościowany.
Ważnym pojęciem dla artysty w tym przypadku
będzie improwizacja, czyli spontaniczna reakcja twórcy na
całokształt zastanej rzeczywistości, z którą wchodzi w danej
chwili w kontakt przez swoje zmysły. Tu należy również uwzględnić
relację jego świadomości z tą realnością. Ten całokształt
chwilowej rzeczywistości można określić w sztuce pojęciem
nadstruktury. Ewolucja czasowa takiego układu powinna
owocować pojawieniem się swoistego sprzężenia zwrotnego pomiędzy
twórcą a elementami świata zewnętrznego. I w tej sytuacji należy
dookreślić samą funkcję twórcy w procesie tworzenia. Z jednej
strony sam będąc integralnym, nadrzędnym elementem rzeczywistości
stwarza ją przez swoje działanie, z drugiej zaś staje się
szczególnym medium starającym się przez swoją emanację w jak
najbardziej wiarygodny sposób odtworzyć zastaną rzeczywistość –
zaprezentować aktualną nadstrukturę. Jest to LIVE ART,
PERFORMANCE. Artysta intuicyjnie będzie odkrywał tą prawdę w taki
oto sposób:
To, co pierwsze, to, co zawsze pierwsze. Nie
wyobrażenie o tym, co przedwieczne, lecz realne wyartykułowanie i
powiedzenie - "pierwsze jest...".
Zawieszenie, w którym znajduje się obserwator,
czyli każdy z nas w swej nieuniknionej funkcji obserwowania,
wyraża się w zgłębianiu działania zmysłów. Zmysły, bowiem
potraktowane jako punkty rozpoczynające wszelkie stwarzanie zdają
się być wstępem do czegoś, co je przerasta, co przerasta ich
podstawową możliwość, ich naturalność.
Aby dokonać opisu sytuacji, w której obraz taki
zostanie przedstawiony należy skupić się na opisie pojęcia
nadstruktury, czyli pewnej właściwości przestrzeni, która
objawia się tylko przy odpowiednim stanie świadomości.
Celem jest percepcja złożoności, narzędziem
będą multimedia umieszczone w swoistym “stanie nieważkości”,
wykonawcą performer jako pierwszy analizator przestrzeni, odbiorcy
natomiast mają być świadkami emanacji (a więc już nie pokazu,
jakiegoś opisywanego przez estetykę zdarzenia, lecz POWODOWANEGO
PRZEPŁYWEM INFORMACJI POLA. INFORMACJI OPISUJĄCEJ W SPOSÓB
BARDZIEJ SZCZEGÓŁOWY PRZESTRZEŃ.
W ostatnich czasach w nauce bardzo silnie
uwiarygodnia się tzw. zasada “bootstrap”. Mówi ona o
jedności strukturalnej świata materialnego – istnienia swoistego
pola negentropicznego (informacyjnego). “Lokalna kondensacja” tego
pola tworzy najprawdopodobniej formy energii, a te z kolei
kondensując tworzą formy materii. “Kondensacja energii w materię”
jest powszechnie znana i opisana wzorem Einsteina (E=mc2).
“Kondensacja informacji w energię” jest całkowitym novum i
może mieć kolosalne konsekwencje [1]. W teologii
judeochrześcijańskiej z kolei określenia “Na początku było
Słowo” czy “Słowo stało się ciałem” abstrahując od ich
mistycznego wydźwięku, stają się doskonałą syntezą wszystkich
dociekań przyrodniczych ostatnich 2000 lat. Podkreślam, że tylko i
wyłącznie obrazem, bez żadnych panteistycznych, panenteistycznych
czy wręcz scientologicznych odniesień. Również przekazy żydowskie
w modelu drzewa życia (Sefer Jecirah) bardzo silnie
akcentują fakt, że świat zbudowany jest ze słów. A słowo to
przecież informacja.
Należałoby jeszcze wspomnieć o metodzie
systemowej. Chodzi tu o antyatomistyczny sposób widzenia
wszystkich zagadnień. Wszystko, co istnieje jest elementem
większego systemu, do którego obiekt należy. Konsekwentne
wprowadzenie filozofii systemowej wymaga stosowania nowych pojęć i
strukturalistycznego języka. Metoda systemowa w konsekwencji
zmienia sposób widzenia relacji całość-część. Wynikają z tego
określone konsekwencje ontologiczne i epistemologiczne. Metodę
systemową można przedstawić w trzech tezach:
1. Wszystkie istniejące byty są systemami,
system wyróżnia się strukturą, to struktura stanowi
o naturze bytów,
2. Poznanie jest względne tzn. odniesione jest
zawsze do podmiotu poznającego, będącego
systemem poznającym (podejście relatywistyczne)
3. Relacja całość – część (system – element) ma
następujące właściwości:
a. całość nie jest sumą części (nie jest redukowalna do części)
b. całość określa właściwości części (właściwości części wynikają
z funkcjonowania części
w całości)
c. część poznawalna jest zawsze jako element całości
d. części nie istnieją poza całością
e. części stale oddziałują na siebie modyfikując swoje właściwości
[2].
Przykład: Człowiek jako istota żyjąca,
nie jest tylko sumą rąk, nóg, brzucha i głowy, czy tworzących je
atomów, ale czymś więcej, jednostką ludzką, ze zdolnością
odczuwania i przeżywania, obdarzoną własną godnością [3].
System jest, więc podstawowym i pierwotnym
pojęciem określającym wszystko, co istnieje, całą rzeczywistość i
jej elementy będące również systemami (podsystemami). W każdym
systemie możemy wyróżnić elementy i strukturę, dzięki której
elementy tworzą system. To, co identyfikuje system decydując o
jego tożsamości jest jego strukturą, elementy są wtórne względem
struktury, są podporządkowane strukturze całości. System i
struktura stają się, więc podstawowymi kategoriami ontologicznymi.
Razem tworzą nadstrukturę. Takie podejście umożliwia nam
personalistyczne podkreślenie wartości osoby ludzkiej, co do jej
fizycznej realizacji i idei.
W artystycznym ujęciu znajduje to swój bardzo
określony wyraz. Tutaj, aby opisać nadstrukturę [rozumianej
w sensie czysto artystycznym] należy (rys.1):
1. Przedstawić zadanie performera oraz jego
cechy wewnątrz struktury.
2. Opisać "powłokę sfery emanacji"
3. Opisać pole "przyspieszaczy", czyli ruchomych multimediów oraz
połączenie
performer - "robot realizujący".
4. Wskazać cechy materii odpowiadające za powstawanie
energistycznej "powłoki
sfery emanacji".
-
Performer ma za zadanie używać w sposób
świadomy narzędzi, których ilość wynika z możliwości jego
naturalnej, ludzkiej medialności tzn. śpiewa, gra na
instrumencie, rusza się, używa wybranego przedmiotu, układa na
powierzchni formę. Aby performer mógł być istotą dynamiczną, a
więc taką, która dociera do istoty dynamicznej natury
przestrzeni i jej percepcji, musi być: "nieskupiony",
improwizujący i musi go charakteryzować umiejętność dostępu do
materii oraz jej kontroli. W tym procesie oscylującym pomiędzy
psychiką i duszą artysty jest ważne uświadomienie sobie
odpowiedzialności etycznej na poziomie mistycznym.
-
Percepcja "powłoki sfery emanacji" nie jest
dostępna istotom skupionym. Trzeba być zawieszonym w przestrzeni
obserwatorem by móc jej dostąpić. Tak jak mistyk [np. Św. Jan od
Krzyża] wyzbywa się natury tego świata, tak performer pozbawia
się tradycyjnej metody budowania swego sposobu widzenia świata
na rzecz rozwoju możliwości konceptualnych przyśpieszonego
umysłu mającego swoje urzeczywistnienie we współpracy z "robotem
realizującym".
-
"Przyspieszacze" powodują podniesienie
przestrzeni do poziomu dynamiki to znaczy przekształcają te jej
cechy a przede wszystkim "zaistnienie 1 i 2" [4] w strukturę
emanującą uświadomionym stanem złożoności. "Ruchome multimedia",
które mają być odpowiedzialne za wizualny i dźwiękowy budulec
"powłoki sfery emanacji", mają być zawieszone w “polu
antygrawitacyjnym” [pojęcie artystyczne] by idealnie
odpowiadać na zamierzenia umysłu performera, który współdziała z
"robotem realizującym" [pojęcie artystyczne]. Można by
rzec, że takie zdynamizowanie stworzy autonomizację przestrzeni
performera.
-
Istnienie obok istnienia. Ta nieskończona
artykulacja przestrzeni wyrażona w powstawaniu krawędzi we
wszystkim, co na pozór wydaje się gładkie, powoduje niuans,
który jest przekładany na zmiany w ekspresji i na wszelkie
"nadmiary i ubytki energetyczne" [pojęcie artystyczne]
w przedstawianiu obrazu. Taki kształt wszystkiego, że wszystko
to "zbiór transcendentny" mówi, że wyrażone jest to, co bierze
się z dokładnego, z jak najdokładniejszego przesuwania narzędzi
interpretacji po krawędziach “atomów” albo bardziej po
opisującym je polifonicznym słowie brzmiącym jak nieskupienie
wewnątrz świata, który zaczyna już żyć prawami rządzącymi
"powłoką sfery emanacji". Świat ten nie potrafi już
przeprowadzić skupionej informacji od jednego punktu do
drugiego, ponieważ natłok impulsów jest zbyt wielki. Jedyne, co
można by, więc rzec o takim stanie rzeczy to to, że już nie
istniejemy, lecz jesteśmy zawieszeni.
Warto w tym miejscu wspomnieć kilka słów o
historycznym rozwoju nauki i sztuki oraz relacjach między nimi na
przestrzeni lat. Do końca XIX w. panowała w nauce mechanika
klasyczna, i sztuka była w pewnym sensie klasyczna – np. muzyka
tonalna. Na prostym przykładzie można to przedstawić tak: jest
stół a na nim leży książka, czyli rzeczywistość składa się z sumy
dwóch niezależnych elementów i nie ma nic więcej (rys.2).
Na początku XX w. w nauce następuje dość poważna rewolucja –
pojawia się mechanika kwantowa – nieciągłe, dyskretne
przestrzenie, zasada nieoznaczoności Heisenberga, mówiąca o
niemożności wyznaczenia w sposób dokładny, równolegle określonych
par wielkości fizycznych. Nie mówi się już teraz o wyznaczeniu
wartości, ale raczej o prawdopodobieństwie jej wystąpienia.
Tym razem model stołu i książki przedstawia się
następująco: rzeczywistość składa się nie tylko z sumy dwóch
niezależnych elementów: stół, książka, ale również z trzeciego
elementu, jakim jest relacja stół-książka, która w danym momencie
skutecznie zaburza pojęcie “stół” przez książkę i pojęcie
“książka” przez stół (rys.3). Ponadto należy tu
wspomnieć o tym, że jeśli próbujemy obserwować ten układ to swoją
osobą go zaburzamy, i w momencie obserwacji nie jest on już tym
samym układem, który był przed obserwacją. Następuje jego
subiektywizacja.
Opisana wyżej kardynalna zmiana w myśleniu nie
dotyczyła tylko świata nauki, miała charakter bardzo uniwersalny.
Promieniowała bardzo silnie na filozofię i teologię, oraz na
sztukę. Przykładem tego w muzyce takie pojęcia jak atonalność,
punktualizm, aleatoryzm - Witold Lutosławski studiował również
matematykę. Na Mechanice Kwantowej jednak rozwój nauki w XX w. się
nie zakończył. Po niej nadchodzi czas Kwantowej Teorii Pola gdzie
stół i książka opisane powyżej nie są już teraz integralnymi
elementami przestrzeni, ale są jej lokalnymi realizacjami
(rys.4), a obecnie nawet Grawitacji Kwantowej: tutaj
mówilibyśmy raczej o zaistnienia układu stołu i książki i relacji
między nimi jako lokalnej realizacji pola w przestrzeni, której
własności mogą zmieniać się w czasie (piana kwantowa) (rys.5)
[5].
Specyfika metod formalno-technicznych opiera
się na ich niezawodności i powtarzalności i warunkuje rzeczywisty
postęp cywilizacyjny. Niezależnie od jej potęgi, brak możliwości
całkowicie formalnego, ostatecznego opisu rzeczywistości określony
przez twierdzenie Gödla, a także praktyczna niemożliwość
wytworzenia jednolitej teorii układów złożonych wskazują na
podstawowe ograniczenia tej metody. Dlatego metody intuicyjne są
ważne, bo umożliwiają, (co prawda jednorazowe i chwilowe)
sięgnięcie “tam gdzie rozum nie sięga” często stając się
inspiracją dla przemyśleń formalnych [6]. Konsekwencją tego jest
również stwierdzenie, że artysta w pewnym sensie stwarzając dzieło
zarazem je odkrywa zmieniając z potencjalnego w rzeczywiste.
Dzieło w momencie tworzenia jako fragment prawdy objawianej
będącej integralną częścią Absolutu ma, więc wtórny wpływ na
twórcę-człowieka.
W ówczesnym świecie współpraca programowa
między naukowcami i artystami praktycznie nie istnieje. Jako
Stowarzyszenie Inżynierów Polskich chcemy przywrócić tą dobrą
tradycję. Nil admirari.
[1] “Infodinamika. Obobszcziennaja entropija
i niegentropija” E.Lijw, Tallin 1997
[2] “Metody psychofizjologiczne w badaniach psychologicznych”
Praca zbiorowa pod
redakcją Tytusa Sosnowskiego i Klausa Zimmera,
PWN Warszawa 1993
[3] “Wprowadzenie do filozofii” M.A.Krąpiec, S.Kamiński,
Z.J.Zdybicka, A.Maryniarczyk,
P.Jaroszyński, RW KUL Lublin 1996, str.166-168
[4] “Mystics I, II” M. Górczyński
[5] “Czarne dziury” C.A.Pickover
[6] “Nowy umysł cesarza” R.Penrose, PWN Warszawa 1996
1
Politechnika Warszawska – Wydział
Fizyki
2 Akademia Muzyczna im. Fryderyka Chopina