BEZ ZBĘDNYCH EMOCJI
KOMENTARZ DO LIZBOŃSKIEGO SZCZYTU NATO
Lizboński szczyt NATO silnie zadziałał na emocje niektórych polskich polityków i komen- tatorów politycznych. Szczególnie bulwersujące okazała się dla nich kwestia współpracy Paktu Północnoatlantyckiego z Federacją Rosyjską. Niestety nie od dziś wiadomo, iż uleganie emocjom, szczególnie zaś w polityce, do niczego dobrego nie prowadzi. Dlatego też 1zamiast rwać szaty, bawić się w Kasandrę, gniewać się na sojuszników, lub co gorsza próbować ich pouczać, zwłaszcza tych większych, warto “na chłodno” przyjrzeć się temu co zaszło, ocenić to i znaleźć korzystną dla siebie rolę.
Przede wszystkim wynik lizbońskiego szczytu nie powinien być zaskoczeniem dla kogoś kto uważnie obserwował i analizował, w układzie całościowym, sytuację wewnątrz NATO, stosunki NATO – Federacja Rosyjska oraz rozwój sytuacji międzynarodowej. W tym układzie plany współpracy Paktu Północnoatlantyckiego z Federacją Rosyjską nie powinny budzić niczyjego zdziwienia. Wręcz przeciwnie – współpraca taka powinna jawić się jako logiczne rozwiązanie mogące zagwarantować Europie, w tym także i Polsce, bezpieczeństwo w warunkach kształtującego się nowego ładu międzynarodowego. Ten punkt widzenia przyjęli stratedzy NATO, którzy zupełnie słusznie uznali, że rozwiązanie wielu probl9emów związanych z przeciwdziałaniem nowym zagrożeniom dla bezpieczeństwa światowego możliwe jest jedynie we współdziałaniu z ważniejszymi graczami międzynarodowej sceny politycznej. Czy nam, Polakom się to podoba, czy też nie, ale do grona tych graczy należy właśnie Federacja Rosyjska. Nadal dysponuje ona bowiem odpowiednio wysokim potencjałem i to nie tylko w zakresie militarnym , lecz również politycznym, ekonomicznym, a nawet naukowo - technicznym. Z uwagi na ten potencjał Rosja była, jest i zapewne jeszcze przez jeszcze długi czas będzie atrakcyjnym partnerem zarówno dla NATO jako całości jak i jego najważniejszych członków, a także innych, liczących się sił światowej sceny politycznej. Władze rosyjskie są tego świadome, dlatego też współpraca z NATO jest uznawana przez nie za jedną z możliwych opcji politycznych, co z resztą sugerują w swoich wypowiedziach przedstawiciele rosyjskich elit politycznych. Zapewne także czołowi stratedzy NATO, zgodnie z zasadami planowania strategicznego, posiadają w zanadrzu rozwiązania alternatywne. To wszystko powinniśmy uwzględnić chcąc wypracować swoje stanowisko wobec aliansu NATO, którego nb. jesteśmy (nienajważniejszym) członkiem, z Federacją Rosyjską. Z całą pewnością nie możemy, ulegając histerii i fobiom, ustawiać się w opozycji wobec zachodzących wydarzeń politycznych, gdyż nie tylko nie zapobiegniemy temu co ma się wydarzyć, ale jeszcze możemy na tym stracić.
Ewentualnych strat pozwoli uniknąć tylko dobrze przemyślana i rozważna polityka, dzięki której będzie można przekonać obie strony, iż w tej grze możemy być przydatni i dlatego poświęcanie nas dla swoich interesów może być nieopłacalne. Atuty mamy. Jednym z nich jest chociażby nasze słowiańskie pochodzenie. Drugim zaś fakt, iż jak by nie patrzeć to jednak mamy pewne, także i pozytywne, doświadczenia we współpracy militarnej z Rosjanami. Umiejętnie rozgrywając te atuty możemy sporo zyskać zarówno w oczach sojuszników z NATO jak i Rosji. Pamiętajmy jednak, iż gra taka wymaga odpowiedniej strategii, a tej chyba nam brak. Zamiast więc “biadać nad rozlanym mlekiem” postarajmy się, w naszym własnym interesie, wypracować dobrą strategię narodową uwzględniającą złożone uwarunkowania kształtującego się nowego ładu międzynarodowego. Ważnym jest aby w strategii tej zaakcentować konieczność rozwoju potencjału naukowo – technicznego, gdyż gry polityczne nie poparte odpowiednim potencjałem naukowo – technicznym i ekonomicznym na niewiele się zdadzą.
Dr inż. Adam Paweł Olechowski
ZESPÓŁ STRATEGII I GEOPOLITYKI GOSPODARCZEJ
STOWARZYSZENIA INŻYNIERÓW POLSKICH
W tym kontekście należy również inaczej spojrzeć na sprawę zaproszenia przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego, Wojciecha Jaruzelskiego do RBN (red).
Jeśli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, przeczytaj artykuły o koncepcji
Polski jako harmonijnej i unikalnej w skali światowej syntezy kultur wschodu i
zachodu:
POLONIZM JAKO NOWA CYWILIZACJA,
ALKAZAR,
oraz artykuł ks. dr Stanisława Koczwary:
POLSKOŚĆ JAKO TRWAŁY BUDULEC JEDNOŚCI EUROPY





