NIE TŁUMACZY NATURY MATERII?
Ogólna odpowiedź na to pytanie sprowadza się do dania
sensownej odpowiedzi na dwa różne problemo-pytania: Jaj jest zbudowana sama
materia i czym jest materia? Są to pytania różne dotyczące różnych stron bytu
materialnego i oczywiście muszą na nie paść różne odpowiedzi. Ale w teorii
nowożytnej i współczesnej nauki datującej się od czasów Descartes’a usiłowano
zredukować do siebie oba pytania i odpowiedź na pytanie drugie (czym jest
materia?) sprowadzić do pytania o strukturę materii a więc do problemu budowy
cząstek elementarnych. Owo redukowanie tych dwóch diametralnie różnych pytań
było uwarunkowane filozoficznym a priori Descartes’a, który uznał że całą
rzeczywistość można symetrycznie podzielić na res extensa i res
cogitans czyli na świat tzw. materii i na świat ducha. Przy tym świat
materii miałby być konstytuowany przez “rozciągłość” mierzalną w trzech
wymiarach: długość, szerokość i wysokość (z biegiem czasu dodano konieczny
czwarty "wymiar" pomiaru materii jakim jest "czas"). Wydawało się że idea
materii jako rex extensa jest całkowicie zrozumiała, poznawalna w świetle
dokonywanych pomiarów, a co najważniejsze - jest niezwykle "operatywna", gdyż
prowadzi do skutecznego używania samej materii. I tak pojęta "istota" materii -
jako właśnie "korelat" pomiarów - daje się głębiej poznać wówczas gdy tę
materię będziemy "rozkładać" na integrujące składniki. Pierwotnie dana nam jakaś
"bryła" materii byłaby niczym więcej , jak tylko sumą integrujących ją
składników - cząstek materialnych. Poznanie zatem "całości" może się dokonać
jedynie wówczas, gdy poznamy elementarne cząstki "rozłożonej" już materii.
Rozumienie całości przez jej redukcję do elementarnych części tej całości
zaproponowali już starożytni greccy filozofowie: Leucyp i Demokryt.
/Andrzej Krąpiec “Wprowadzenie do
filozofii” Fragment/
Uwagi: Okazuje się jednak że metoda redukcjonistyczna (atomizm) nie jest w stanie opisać ani przewidzieć całego szeregu zjawisk w przyrodzie.
I tu pojawia się nowe rozwiązanie: metoda systemowa (holizm). Chodzi tu o antyatomistyczny sposób widzenia wszystkich zagadnień. Wszystko, co istnieje jest elementem większego systemu, do którego obiekt należy. Konsekwentne wprowadzenie filozofii systemowej wymaga stosowania nowych pojęć i strukturalistycznego języka. Metoda systemowa w konsekwencji zmienia sposób widzenia relacji całość-część. Wynikają z tego określone konsekwencje ontologiczne i epistemologiczne. Metodę systemową można przedstawić w trzech tezach:
1. Wszystkie istniejące byty są systemami,
system wyróżnia się strukturą, to struktura
stanowi o naturze bytów,
2. Poznanie jest względne tzn. odniesione jest
zawsze do podmiotu poznającego,
będącego systemem poznającym (podejście relatywistyczne)
3. Relacja całość – część (system – element) ma
następujące właściwości:
a. całość nie jest sumą części (nie jest redukowalna do części)
b. całość określa właściwości części (właściwości części wynikają
z funkcjonowania części w całości)
c. część poznawalna jest zawsze jako element całości
d. części nie istnieją poza całością
e. części stale oddziałują na siebie modyfikując
swoje właściwości
Na metodę systemową zwracał już uwagę Nicolai Harmann, odnosił się do niej szeroko w swoich pracach wybitny polski fizyk Czesław Białobrzeski. Zaadaptowanie przez Krąpca metody systemowej do jego wersjoi neotomizmu stanowi kluczowy łącznik między tą filozofią a współczesną nauką, w szczególności zaś z doniesieniami z kwantowej teorii informacji dla wyjaśnienia której interpretacja kopenhaska (oparta na pozytywizmie) okazała się niewystarczająca
Więcej na ten temat:
::
FILOZOFICZNE IMPLIKACJE ORTODOKSYJNEJ INTERPRETACJI TEORII KWANTÓW





