Witold Szirin Michałowski mgr inż.
Redaktor Naczelny RUROCIĄGÓW
BIG GAME CZY SYNERGIA
ENERGETYCZNA
1.0 WSTĘP
Bazylikę di Santa Maria in Trastewere na
Zatybrzu darzę szczególna atencją Nie tylko dlatego, że kilkaset
metrów od niej urodziły się moje wnuki bliźniaki Omar i Leon.
Należy do jednej z najstarszych pochodzących z III wieku
chrześcijańskich świątyń Rzymu. Jej tytularnym kardynałem
prezbiterem był Stefan Wyszyński Przed głównym ołtarzem w cieniu
22 granitowych kolumn pochodzących z ruin łaźni Karakalli na
wspaniałej posadzce napis:
HINC OLEUM FLUXIT CUM CHRISTUS VIRGINE LUXIT XIC ET
DONATUR VENIA A QVOCVMQVE ROGATUR
Legenda sięgająca czasów starożytnego Rzymu
głosi, że w tym miejscu wytrysnął ze skały olej aby uprzedzić
świat że za 38 lat ma się narodzić Zbawiciel.
W starożytnej Mezopotamii znane już były źródła
ropy naftowej. Wspominał o nich Herodot Ogień grecki
wynalazł rzekomo niejaki Kallinikos emigrant z Syrii. Jego
skład stanowił tajemnicę państwową. Miała to być mieszanina
ropy naftowej z saletrą, siarką i wapnem. Bizantyjczycy
rzekomo odkryli, że skalny olej zmieszany z niegaszonym wapnem
zapala się po zetknięciu z wodą. To know-how niezwykle skutecznie
niszczyło na morzu flotylle przeciwników. Irańczycy twierdzą
jednak, że to ich przodkowie pierwsi wpadli na pomysł “ognia
greckiego”.
W 1258 roku Hulagu wnuk Czyngis chana
zdobywając Bagdad kazał używać machin oblężniczych miotających
płomienie Morderczą skuteczność nowej na owe czasy broni i jej
paraliżujące chęć oporu psychiczne oddziaływanie mieszkańcy tego
miasta porównują z amerykańskimi bombardowaniami
Anno Domini 2003.
Medowie i Persowie z irańskiego płaskowyżu,
czciciele boga światłości Ormuzda, palili na ołtarzach świątyń
wieczny ogień. Podsycała go cuchnąca, cieknąca z załomów
skalnych gór Zagros, brunatna ciecz. Dowoziły ją w bukłakach
z koźlej skóry. karawany wielbłądów. Biało odziani kapłani z
plemienia Magów nie powitali z entuzjazmem perskiego imperium
Achemenidów i mazdeizmu nowej religii państwowej Zburzono
“świątynie ognia”.
Ocalała tylko ta stojąca w Baku. Zachowała
ceglane konstrukcje z VII w.p.n.e. Dziś nosi nazwę Wieży Dziewic.
Naphtha wchodziła w coraz powszechniejsze użycie – jako lekarstwo
dla chorujących na parchy wielbłądów. Król Dariusz ustanowił
podatek od jej wydobycia. Trzy tysiące lat temu w delcie Eufratu i
Tygrysu pływały uszczelnione asfaltem okrągłe, wyplecione z
wikliny łodzie. Domostwa oświetlały gliniane naftowe lampy.
Skalny olej stosowany był również w Egipcie do
preparowania mumii i obrzędów magicznych. Starożytna legenda
podaje, że ongiś szach Iranu polując w górach na jelenie zranił
jednego z nich. Zwierzę schroniło się w skalnej pieczarze.
Odnalezione po jakimś czasie miało już rany zagojone. Pokrywała je
ciemnobrunatna podobna do pszczelego wosku masa. Można ją było do
niedawna jako mumio kupić na Stadionie
Dziesięciolecia w Warszawie od handlarzy z Uzbekistanu. Jej nazwa
w farsi –starożytnym języku perskim wskazywać miała na miejscowość
w pobliżu której wydarzył się incydent z jeleniem.
Zawiera aż 87 pierwiastków znajdujących się w
wielu makro i mikroelementach Doskonały biostymulator regulujący
przemianę materii i regenerujący uszkodzone tkanki. Wiele aptek
nie tylko na terenie byłego Związku Sowieckiego oferuje go jako
panaceum prawie na wszystko. Dość drogie. Na ogół fałszowane.
Pomagać ma na anginę, miażdżycę, ból stawów, cukrzycę, choroby
wątroby i nerek, migrenę, impotencje wrzód żołądka i jeszcze parę
innych przypadłości. Skuteczności nie sprawdzałem
O mumi-wosku wspomina
Arystoteles, Avicena i Szekspir
Przed wiekami wiercenia w poszukiwaniu ropy
prowadzili też Chińczycy stosując udarowe świdry z brązu i
bambusowe rury. W średniowieczu bałkański mnich Aethious
zapewniał, że pancerze zanurzone w ropie naftowej zmieszanej z
krwią dziecka są odporne na ciosy wszelkiej broni.
*******
Pierwszą koncesję na poszukiwanie i eksploatację bogactw
mineralnych w Iranie otrzymał od szacha w 1827 roku baron Julius
de Reuter. przyszły“Ojciec” agencji prasowych. Poszukiwania
koncentrują się w rejonie Zatoki Perskiej. Wyniki są negatywne.
Prowadzącej wiercenia “The Persian Mining Corporation” grozi
bankructwo. Sytuacja ulega zmianie po opublikowaniu raportu
pewnego archeologa w “Annałes de Mines”. Jest luty 1892 roku.
Kierownik francuskiej ekspedycji naukowej, Jean Marie de Morgan,
po odkopaniu najstarszej stolicy imperium perskiego – Suzy – poda
do wiadomości publicznej, że złoża ropy muszą znajdować się
również na zachodzie i południowym zachodzie Persji. Nie wiadomo,
co należy podziwiać bardziej: wszechstronność zainteresowań
archeologa czy efekt, jaki jego rewelacje wywołały w kręgach
światowej finansjery. Wiercenia nie przynosiły nadal rezultatów.
Przenoszą się na północ. Do położonej nad Morzem Kaspijskim
prowincji Mazandaran i Azerbejdżanu. Tam właścicielem koncesji
jest Mohammed Vali Khałatbari i dwóch rosyjskich
przedsiębiorców. Dzieje wielkiej nafty w Persji zaczynają się od
Williama Knox d’Arcy, australijskiego inżyniera, który dał się
namówić spotkanemu w Europie dyrektorowi perskiego urzędu ceł
Kitabgi Khanowi do złożenia mu wizyty w Teheranie. Knox d’Arcy,
niedawny odkrywca żyły złota, otrzymuje od szacha firman, na mocy
którego ma on prawo poszukiwań i eksploatacji wszelkich kopalin na
terenie całej Persji z wyjątkiem pięciu północnych prowincji
zamieszkałych głównie przez Azerów. Podpisane 28 maja 1901
r. porozumienie ma zachować ważność przez lat 60. 16% zysku z
eksploatacji nowych złóż ma trafiać do skarbu państwa.
Australijczyk staje na czele “Concessions Syndicate Limited”. Mija
rok za rokiem w morderczej, bezowocnej pracy, wędrówkach po
bezludnych pustynnych górach, odnajdywaniu śladów dawnych “świątyń
ognia”. Bo może to być jakaś wskazówka. Dokładnie w siódmą
rocznicę uzyskania koncesji w rejonie Masjid-e-Soleiman z
głębokości zaledwie 362 metrów trysnęła nafta. Dziesięć dni
później z sąsiedniego odwiertu również strzeli w niebo brunatny
strumień, obwieszczając odkrycie pola naftowego, które przez
dłuższy czas będzie największym na świecie. Mieszkańcy pobliskiej
wsi Naftun protestowali, gdy ekipy robotników gorączkowo gasiły
płomyki wiecznych ogni, jarzące się w na wpół zasypanych przez
piasek rumowiskach prastarej budowli i w skalnych] szczelinach
sąsiednich wzgórz. Wierzyli, że spalający się w płomieniach gaz –
to oddech dobrych opiekuńczych bóstw strzegących ich domów.
Gejzer ropy rozlewał się jeszcze po całej okolicy, gdy zapadała
decyzja o budowie rafinerii i prowadzącego do niej rurociągu. Miał
średnicę zaledwie 4” (10 cm) i wydajność 40.000 baryłek dziennie.
Tę dziwną miarę “pipelinerzy” stosują do dziś: Baryłka – równa się
objętości około 159 litrów. Napędzanymi parą pompami można było
tłoczyć 5 tysięcy ton ropy na dobę. Nie był to pierwszy rurociąg w
tej części świata. Tradycja historyczna podaje, że pierwszy kazał
zszyć.ze skór owczych Kambyzes syn Cyrusa, aby doprowadzić wodę do
miejsca postoju na pustyni wojsk idących na Egipt.
Rafineria na wyspie Abadan w pobliżu Zatoki
Perskiej rozpocznie pracę dopiero w przededniu wybuchu pierwszej
wojny światowej. Siedemdziesiąt lat później przed wybuchem wojny
iracko-irańskiej należała do największych na świecie, posiadając
zdolność przerobu 600.000 baryłek dziennie, czyli około 28
milionów ton ropy rocznie.
Knox d’Arcy został bogatym człowiekiem.
Starszy, rozkochany w Persji pan kierował się ewangelicznymi
przykazaniami miłości bliźniego. Za żadne pieniądze nie chciał
sprzedać bezcennego firmanu szacha dającego koncesję. Z czasem
podaruje go na potrzeby kościoła. Depozytariuszem zostaje
przypadkowo poznany na płynącym do New Yorku statku duchowny
anglikański. Przekonał go, że do Persji, kraju, gdzie zakazany był
wjazd misjonarzy chrześcijańskich, mogą się dostawać jedynie w
przebraniu... inżynierów naftowych. Przebrany w sutannę agent
angielskiego wywiadu, przyszły pracownik wydziału kryminalnego
piotrogrodzkiej Czeki, Sidney Georgijewicz Reliński, używający w
służbie Intelligence Service nazwiska Sidney Reilly, dokonał
rzeczy niemożliwej! Syn polskiego Żyda i Irlandki tym wyczynem
rozpoczął błyskotliwą karierę. Zakończył ją w 1926 roku pod kulami
sowieckich pograniczników. Dzięki wyłudzeniu koncesji zdobył
przyjaźń samego Winstona Churchila. Pierwszy Lord Admiralicji
wkrótce oświadczy w brytyjskim parlamencie, że przeważająca
większość akcji powstałej w kwietniu 1909 roku Anglo-Persian Oil
Company, jest w rękach instytucji rządowych, tzn. ministerstwa
marynarki i wywiadu. Wywołało to niemałą burzę i protesty ze
strony obrońców zasady nieskrępowanej prywatnej własności.
Korzyść, jaką dawało zapewnienie stałych dostaw taniej ropy dla
intensywnie rozbudowywanej British Navy, uciszyła jednak sumienia
posłów. Było to być albo nie być Imperium Brytyjskiego Pierwsze
43.000 ton irańskiej ropy wyeksportowano w 1914 r.
W ciągu następnych sześciu lat jej wydobycie
wzrosło 32-krotnie.
Ułożono nowy, o dużo większej
średnicy, rurociąg pomiędzy Masjed-e-Sołeiman i Abadanem. W latach
dwudziestych dowiercono się ropy w Naft-e-Shah i Agha Jari oraz w
innych rejonach na południowy wschód od Masjed-e-Soleiman. W 1935
roku następuje rozruch rafinerii w Kermaneshahu we wschodniej
części kraju i połączenie jej 230 km. rurociągiem z położonymi tuż
nad granicą turecką polami naftowymi Naft-e-Shah.W tym samym roku
“Angło-Persian Oil Company” zostaje przemianowana na
“Anglo-Iranian Oil Company”. Tym razem nie chodziło o zwykłą
zmianę nazwy. Iranem rządził od 1926 roku szach Reza. Człowiek o
niezwykłej sile woli i rozumie politycznym,. Usiłujący przywrócić
narodowi wiarę we własne siły i świadomość minionej potęgi
imperium starożytnych Ariów (Iran to w języku farsi kraj Ariów),
za główną przeszkodę na drodze rozwoju uważał panoszenie się
zagranicznych monopoli. Zapotrzebowanie Persji na ropę, stanowiące
mały procent w stosunku do ilości wydobywanej wówczas na jej
terenie, musiało być aż w dwóch trzecich pokrywane importem ze...
Związku Sowieckiego. Po stosunkowo wysokich cenach! Szach wygrywa
rywalizację wielkich mocarstw w sporze o bliskowschodnią naftę.
Cofnięto koncesję i anulowano firman, jaki otrzymał ongiś William
Knox d’Arcy, Ciągle jeszcze angielski koncern zagarniał
przeważającą część zysków. Pierwsze porozumienie o podział
dochodów na zasadzie “fifty-fifty” udało się rządowi podpisać
dopiero w 1939 roku z mało znanym przedsiębiorstwem holenderskim
“Algemene Exploratie Maatschappij”. Anglicy tego szachowi nie
darowali. Pod zarzutem, iż nie zachował neutralności w latach II
wojny światowej, zmuszono go do abdykacji. Zakończył życie jako
internowany, w Afryce Pł.
**************
W 1906 r. obywatel rosyjski Mikołaj Notowicz
(1858- -1916) podpisał z szachem Iranu kontrakt na budowę
rurociągu naftowego, który miał prowadzić na północ kraju.
Funkcjonował już na Zakaukaziu rurociąg Baku-Supsa, dzieło inż.
Rozwadowskiego. Żeliwne rury, łączono poprzez wsunięcie końca
jednej w kielich drugiej. Uszczelniano konopiami i sztamowano
uderzeniami młotka w wąskie wałeczki z ołowiu wsuniętego pomiędzy
ścianki. Przetłaczano nim ropę na brzeg Morza Czarnego. Nowy
rurociąg przez terytorium nadkaspijskich prowincji Persji tez
umożliwiłby jej eksport via Baku do Europy. Urodzony w Kerczu na
Krymie syn rabina-frankisty, żydowskiego odszczepieńca, absolwent
historii uniwersytetu w Petersburgu, musiał się cieszyć dużym
zaufaniem władz carskiej Rosji. Byle komu z pewnością nie
powierzono by tego rodzaju misji. Zaufanie to zdobył w zupełnie
niecodziennych okolicznościach uczestnicząc w jednej z
błyskotliwych prowokacji carskiej Ochrany wymierzonej w zachodnie
chrześcijaństwo
Blisko dwadzieścia lat wcześniej, od 14
października do 26 listopada 1887 jako wysłannik petersburskiej
gazety “Nowoje Wremia” ten sam Notowicz podróżuje po
Ladakhu i Kaszmirze. Zima wówczas musiała być wyjątkowo łagodna,
bo do Leh, stolicy Ladakhu, jeszcze dziś samochodem można dojechać
tylko przez parę miesięcy w roku. Dostępu bronią sięgające
czterech tysięcy metrów, zasypane śniegiem przełęcze, do których
prowadzą wąskie, wykute w skałach drogi. Redakcja gazety musiała
mieć ważne powody, aby taką eskapadę sfinansować: opłacić karawanę
jucznych zwierząt, tragarzy, przewodników, tłumaczy i kosztowne
prezenty dla miejscowych notabli. Przypadek rzekomo zrządził, że
po nieszczęśliwym upadku z konia dziennikarza ze złamaną nogą
przetransportowano do gompy Hemis. Gompa to klasztor. Położony
jest sześć kilometrów od traktu prowadzącego wzdłuż doliny świętej
rzeki Indus do stolicy. Notowicz spędził rzekomo w nim parę
tygodni. Dlaczego nie przetransportowano go od razu do Leh, gdzie
miałby zapewnioną fachową opiekę lekarza z właśnie otwartej
niemieckiej misji Braci Morawskich, lecz ryzykowano przeprawę
brodem przez zamarzającą już rzekę? Rzekomo w trakcie
rekonwalescencji umilano mu czas, tłumacząc na francuski zapisane
w liturgicznym języku pali fragmenty świętych zwojów. Zawierać
miały przekaz o tym, że Jezus z Nazaretu dotarł Jedwabnym Szlakiem
do podnóża Himalajów. Tam studiował nauki Buddy i został uznany za
mędrca. Po zdjęciu z krzyża cudownie uratowany powrócił do Indii
wraz z rodziną. Dożyć miał późnego wieku i zostać pochowanym w
Srinagarze. Jest to obecnie główne centrum turystyczne Kaszmiru
stolica indyjskiego stanu Jammu. W prezentowaną wersję wydarzeń
wierzy kilkaset milionów ludzi. W 2007 r. grobowiec Jusu Asapha
odwiedziłem osobiście
Czterej Ewangeliści niezbyt chętnie/ przyjęliby
do wiadomości, że są tacy, którzy dają wiarę przekazom zawartym w
ewangeliach Wodnika, Izraelczyków, Barnaby i kilkunastu innym.
Łącznie tych łże-ewangelii jest ponoć dwadzieścia trzy. Czy i w
jakim stopniu prawdopodobne są wędrówki Jezusa na wschód, nie jest
przedmiotem niniejszych rozważań. Do rewelacji rosyjskiego
dziennikarza ujawnionych po odbyciu służbowej delegacji do
północnych Indii należy podchodzić z dystansem. Pod koniec XIX w.
wieku rozgrywka imperiów rosyjskiego i brytyjskiego o panowanie
nad indyjskim subkontynentem – rozkręcała się na dobre. W
literaturze przedmiotu nosi nazwę Wielka Gra-Big Game.
Eskapada Mikołaja Notowicza była jej elementem.
Petersburscy decydenci z Ochrany poprzedniczki równie złowrogiej
Czeka i bardziej nam współczesnych służb podległych premierowi
Putinowi zdecydowali się na zastosowanie wyrafinowanej dywersji
ideologicznej.
Postanowili uderzyć w fundamenty opartej na
chrześcijaństwie cywilizacji Europy.
Mieszkańcy imperiów rosyjskich carów na pytanie
czy są chrześcijanami odpowiadali zwykle NIE MY PRAWOSŁAWNI. Tak
samo zresztą odpowiadają dziś. Wielu uważa, ze obecnie mamy do
czynienia z kolejną odsłoną New Big Game - Wielkiej Gry.
Jesteśmy coraz bardziej, w stopniu znacznie
przekraczającym margines bezpieczeństwa energetycznego,
.uzależnieni od dostaw gazu ziemnego i ropy naftowej z kierunku
wschodniego Jest to niezgodne z dyrektywami UE. Przez najbliższe
dekady ropa naftowa i gaz ziemny pozostaną najprawdopodobniej
nadal w skali globalnej podstawowymi surowcami energetycznymi a
nieskrępowany dostęp i udział w wolnym rynku ich obrotu będzie
gwarantem suwerenności energetycznej i zrównoważonego rozwoju
gospodarczego każdego kraju oraz jego pozycji w UE. Ogromna
szkodą, ze 5 lat negocjując wstąpienie do Unii nie postawiliśmy na
pierwszym miejscu konieczności zachowania solidaryzmu
energetycznego.
Należy odnotować, że już w połowie stulecia oba
te surowce zaczną prawdopodobnie ustępować miejsca hydratom metanu
i wodorowi oraz produkcji paliw płynnych w wyniku poddawania
skomplikowanym technologicznie procesom złóż węgla
Będąc coraz bardziej uzależnieni od dostaw gazu
ziemnego z Rosji uzależniamy się również w stopniu znacznie
przekraczającym margines bezpieczeństwa energetycznego od dostaw
paliw płynnych z tego kraju. Tym bardziej, że zdaniem
amerykańskich analityków staje się on największym eksporterem ropy
naftowej na świecie wydobywając 7,7 mln.bpd (baryłek dziennie)
Przy tym poziomie wydobycia jej rezerwy wyczerpią się
prawdopodobnie do roku 2020 Kontrolując co najmniej 1/3 zasobów
ropy naftowej regionu Morza Kaspijskiego oraz co najmniej połowę
gazu i posiadając możliwość kontrolowania zasobów krajów Zatoki
Perskiej, oraz dysponując własnymi złożami Rosja staje się głównym
graczem na światowym rynku surowców energetycznych.
Jest to niezwykle groźne dla szeroko rozumianej
globalnej stabilizacji.
ZSRR u szczytu potęgi nigdy nie był w stanie
zając podobnej pozycji
Basen Morza Kaspijskiego jest idealnie położony
pod względem dostępu do rynków Europy, Bliskiego Wschodu a nawet
Centralnej Azji. Znajduje się w nim co najmniej 15% znanych
zasobów węglowodorów ziemskiego globu w ilości około 200 miliardów
baryłek ropy naftowej i 6 trylionów metrów3 gazu. Do końca obecnej
dekady wydobycie może osiągnąć poziom co najmniej 4,5 mln bpd. tj.
więcej niż obecne z Morza Północnego.
Wiele wskazuje na to, że z rezerwami które
powinny starczyć na co najmniej następne 70 lat po oddaniu do
użytku nowych rurociągów, to właśnie gaz i ropa naftowa z tego
rejonu zdominuje rynek europejski.
2.0. STRATEGICZNE DECYZJE
Jesienią 1994 r. opublikowano raport
renomowanej firmy BROWN & ROOT prezentujący szereg
wariantów tras przesyłu ropy naftowej z basenu Morza Kaspijskiego.
Zleceniodawcą opracowania było Kaspijskie Konsorcjum Naftowe (CPC)
w którym firmy rosyjskie miały co najmniej 25% udziałów.
Pierwotnie w wariancie, preferowanym przez
Amerykanów, kaspijska ropa naftowa miała docierać nad brzeg Morza
Czarnego rurociągiem Baku-Supsa. Decyzja o przedłużeniu tej
magistrali na zachód była obarczona poważnymi konsekwencjami
natury politycznej. Warto zacytować opinię prof. Marjorie Cohn
Przez reinkarnację i powiększenie NATO oraz przesunięcie jego
wpływów na wschód Stany Zjednoczone zamierzają ustanowić dominację
Zachodu nad bogatymi złożami ropy naftowej w basenie Morza
Kaspijskiego. Europa Zachodnia musi rozszerzyć swoje wpływy na
wschód w celu zabezpieczenia dostępu do kaspijskiej ropy. Stany
Zjednoczone chcą ten proces kontrolować. Czyż inaczej USA wydawały
by miliardy dolarów na bombardowanie Kosowa jeśli ten region nie
zajmował by strategicznego położenia pomiędzy przebogatymi złożami
ropy naftowej a ich europejskimi sojusznikami? (CHICAGO
TRIBUNE z 20.05.99)
Działania wojenne w Czeczenii miały podobną
przyczynę. Moskwa zabezpieczała sobie kontrolę nad trasą rurociągu
Baku-Tichoreck, Jedynego którym przez ostatnie kilkadziesiąt lat
można było transportować ropę naftową wydobywaną w rejonie szelfów
południa Morza Kaspijskiego w głąb Rosji.
Dlatego Amerykanie i Izrael zdecydowali się
połączyć wysiłki aby doprowadzić do powstania rurociągu Baku
–Tbilisi Ceyhan. W poprzek Anatolii do portu przeładunkowego nad
Morzem Śródziemnym. Ominięto w ten sposób Bosfor z istniejącymi
poważnymi ograniczeniami ilości i wielkości tankowców jakie mogą w
ciągu doby tamtędy przepływać. Zdolności przepustowe tej drogi
wodnej są wykorzystywane już co najmniej w 95% Wzrastają też
różnego rodzaju zagrożenia wynikające z faktu, że tankowce
przepływają zaledwie kilkaset metrów od śródmieścia Stambułu. Z
kazachskich złóż w rejonie Tengiz czyli północno-wschodnich
rejonów kaspijskiego basenu ropa naftowa jest obecnie
transportowana na europejskie rynki zmodernizowaną magistralą
rurociągową przez Samarę i dalej systemem rurociągów DRUŻBA z
określonymi konsekwencjami.
3.0. KONTRAKTY GAZOWE
Rosja podpisując w 2003 r. z Turkmenistanem 25
letni gazowy kontrakt wszechczasów o wartości przeszło 600
miliardów dolarów skutecznie zablokowała amerykańskie inicjatywy w
tamtym regionie. Turkmenistan planuje zwiększenie wydobycia gazu w
ciągu najbliższych 7 lat do poziomu 120 mld.m3 rocznie. Moskwa nie
musiała nawet wywierać specjalnej presji aby pod jej dyktando
została przyjęta przez wszystkie wschodnio kaspijskie kraje
wspólna polityka tranzytowa i zunifikowany bilans energetyczny.
Gaz kupowany za 25-30 USD / 1000 m3 Rosjanie
oferowali w UE średnio sto dolarów drożej. Za usługę transportową
pobierali około 3,3 USD za 1000 m3 gazu na 100 km.
Turcja po uruchomieniu gazociągu nazwanego
BLUE STREAM ułożonego w poprzek Morza Czarnego zależna przez
pewien czas była w 90% od dostaw gazu z Rosji, co wykorzystał
dostawca windując maksymalnie jego cenę. Turcy zagrozili
skierowaniem sprawy do międzynarodowego arbitrażu i odnieśli
sukces dopiero jednak po podpisaniu z Iranem wieloletniej umowy na
dostawy z Shah Deniz z południowo kaspijskiego szelfu.
4.0. NOWE INWESTYCJE RUROCIĄGOWE
W Iranie którego udział w światowym
wydobyciu ropy naftowej wynosi powyżej 5%, rosyjskie firmy
prowadzą już od dawna poszukiwania w Khuzestanie, przy czym
jednocześnie sprzedają temu krajowi sprzęt i know-how niezbędne do
wykorzystania energii jądrowej wartości dziesiątków miliardów
dolarów wykorzystując jako swego rodzaju pośrednika
podporządkowaną im i skonfliktowaną z północnym sąsiadem Armenię
W Iraku, drugim w skali światowej
producencie ropy naftowej, posiadającym największe w tym rejonie
złoża gazu ziemnego bezpośrednio przed amerykańską interwencją
firmy rosyjskie zmonopolizowały jego wydobycie, zagospodarowując
rezerwy narosłe przez okres sankcji nałożonych po inwazji na
Kuwejt oraz zawierając kontrakty na poszukiwanie nowych złóż. Ich
wartość oscylowała około 3,5 mld. USD Obecnie jest dużo, większa.
Rosja była największym odbiorcą irackiej ropy
jeszcze w początkach ub.r. Dlatego też tylko ona była w stanie
wywierać skuteczną presję na postępowania Saddama Hussaina. Jak
się to skończyło wiemy.Za zbytnie zaufanie swojemu cichemu
sojusznikowi zapłacił on głową.
Azerbejdżan staje się niezwykle atrakcyjnym
krajem dla lokalizacji nowych przedsięwzięć biznesowych nie tylko
w przemyśle petrochemicznym. Kraj ten wydobywa się z ekonomicznej
zapaści. Azerbejdżan jest też jednym z 6 głównych obszarów
aktywności inwestycyjnej koncernu AMOCO/ BP którego wysoce
opłacanym doradcą jest Zbigniew Brzeziński wraz z
przedstawicielami najbliższej rodziny Koncern do niedawna wydawał
około 10 mln.USD dziennie na realizację czterech wielkich
projektów tj:
*Zagospodarowanie złóż Azeri-Chirag-Guanaszli (ACG)
*Zagospodarowanie złóż na szelfie Shah Deniz
*Budowę Południowo Kaukaskiego Rurociągu (SCP)
*Budowę rurociągu Baku-Tbilisi-Ceyhan (BTC)
Przez minione 5 lat nakłady na te inwestycje
wzrastały o dwa miliardy USD rocznie.
5.0. ZAKAUKAZIE
Rosja kontroluje obecnie już tylko 19% linii
brzegowej Morza Kaspijskiego Stając się jednak graczem nr.1 na
światowym rynku surowców energetycznych zapewnia sobie jak na
razie pełną kontrolę również nad trasami przepływu mediów
energetycznych z tego rejonu.
W maju 2003 SOCAR ogłosił, że w najbliższych
latach zamierza zintensyfikować program wierceń.. Jednym z
wiodących inwestorów na lokalnym rynku energetycznym jest Exxon
Azerbaijan Operating Company LLC (spółka córka Exxon/Mobil
Inwestując nieco powyżej 3 mld.USD spodziewa
się w tym rejonie w najbliższej przyszłości wydobyć do 2,2 mld
baryłek ropy i co najmniej 300 mld. m3 gazu.. Zastosowano
najnowocześniejsza pracujące w pół zanurzeniu wiertnica
DSS-20.Kosztowała ca 250 mln.USD Odwiert rozpoczynany na
głębokości ca 1000 metrów osiągnął blisko 9.000 m.
Jest prawdopodobne, że zgodnie z inspirowaną
przez Rosję inicjatywę Kazachstanu i Azerbejdżanu zostanie też
zbudowany rurociąg Aktau-Baku. Współpracując z magistralą BTC ma
umożliwić również drogę dla kazachskiej ropy na światowe rynki.
Jest jednak prawdopodobne, że jak tylko położony zostanie ostatni
“złoty” spaw może nastąpić zmiana kierunku przepływu. Byłby to
scenariusz podobny do rozgrywanego na trasie Odessa-Brody.
Oznaczał będzie gigantyczne straty udziałowców BTC którym nie
będzie co transportować.
6.0 RUROCIĄG MOSUL-HOPA
Północny Irak od brzegów Morza Czarnego dzieli
dystans około 750 km. Jeśli rurociąg naftowy rozpoczynał by się w
rejonie Al. Mausil (Mosulu) jego trasa mogłaby prowadzić wzdłuż
szosy nr.430 do Sirnak w Turcji .Dalej przez Siirt, Bitlis i
wzdłuż północnych stoków gór Toroslar do Mus, Varto i Erzurum -
prastarego bizantyjskiego Teodozjopolis, a dalej równolegle do
szosy nr.950 doliną rzeki przez Artvin do rejonu niedużego portu w
Hopa dwadzieścia parę kilometrów od granic Gruzji . Górskie tereny
wschodniej Turcji zamieszkują w zwartej masie Kurdowie. Był to
jeszcze do niedawna zasadniczy powód dla którego rurociąg Baku
Ceyhan zdecydowano prowadzić wzdłuż morskiego wybrzeża do Samsun
przedłużając go o kilkaset kilometrów na zachód.
Kurdowie to jeden z niewielu islamskich narodów
darzących boys zza oceanu pewną sympatią. Biorąc pod uwagę zmianę
sytuacji politycznej spowodowanej przez obecność w Iraku wojsk
koalicji będzie można znacznie zminimalizować zagrożenie tzw.
atakami terrorystycznymi. Rura o średnicy np.32” tj.813 mm.
łącząca irackie złoża naftowe z brzegiem Morza Czarnego powinna
umożliwić przetłaczanie nią co najmniej 24 MTA .(milionów ton ropy
rocznie)Jej koszt nie będzie prawdopodobnie dużo wyższy niż 700
mln. USD a więc do wartości naszych wierzytelności w Iraku.
Przygotowanie right of way które może kosztować nawet do
1/3 tej kwoty powinno być powierzone zatrudniającym głównie Kurdów
firmom tureckim. Wykonawstwo robót i dostawy materiałów rurowych
ukraińskim i polskim. Pirsu naftowego w rejonie Hopy -rosyjskim.
Finansowaniem projektu na jest wstępnie zainteresowana grupa
banków arabskich działających na Bliskim Wschodzie.
7.0. SZLAK NAFTOWY IRAK-POLSKA
Magistrala rurociągowa Odessa-Brody planowana
była na przetłaczanie docelowo do 40 MTA (milionów ton ropy
rocznie) Miała stać się stosem pacierzowym ukraińskiej
suwerenności, energetycznej. W dalszym ciągu jednak nie pracuje.
Ukraina ponosi straty. Rosjanie zapowiadają, że bardzo chętnie
będą mogli ją wykorzystywać ale... do tłoczenia ropy naftowej z
systemu rurociągów DRUŻBA w odwrotnym niż pierwotnie zakładano
kierunku. Leży to w ich geopolitycznym interesie.
Uruchomienie rurociągu Mosul-Hopa przywróciło by założeniom
funkcjonowania magistrali Odessa-Brody-Płock
pełną witalność.
Uwzględniając załadunek ropy na tankowce i
rozładunek w Piwdennym pod Odessą byłaby to krótsza o blisko 4000
km i tańsza o ca. 15% droga transportu tego surowca do Europy
Środkowej i basenu Morza Bałtyckiego Koszt wydobycia baryłki ropy
w Iraku oscylujący na poziomie 1 USD jest obecnie jednym z
najniższych na świecie.
8.0 PROPOZYCJE DZIAŁAŃ
W zakresie importu paliw priorytetem dla
naszego kraju powinno być uruchomienie lądowej rurociągowej
magistrali dostaw ropy naftowej, alternatywnej i konkurencyjnej
wobec dostaw systemem rurociągów PRZYJAŻŃ, który co już było
wiadomym od paru lat
obumiera. Jest nieporozumieniem podkreślanie
niekiedy przez wysokich urzędników III RP i Ukrainy, że budowa
magistrali rurociągowej Odessa-Brody-Płock-Gdańsk to
przedsięwzięcie przede wszystkim biznesowe Tranzytowe rurociągi
przesyłu mediów energetycznych nigdzie na świecie nie są
przedsięwzięciami wyłącznie biznesowymi. Dlatego należy uznać za
ważne przeprowadzenie konsultacji z ekspertami tureckimi oraz
ukraińskimi w sprawie przygotowania pre-fasibility study
wyboru trasy przyszłego rurociągu MOSUL-HOPA, oraz zainteresować
powołaniem polsko-turecko-ukraińskiego konsorcjum również firmy z
UE
Dostawy ropy kaspijskiej do rurociągu
Odessa-Brody-Płock-Gdańsk w wymaganej rachunkiem ekonomicznym
ilości są coraz bardziej problematyczne. Zamysł mogłoby
zrealizować polsko-ukraińsko-tureckie konsorcjum, które by
zbudowało by rurociąg naftowy o długości a 750 km łączący północ
Iraku z brzegiem Morza Czarnego.
Zakładając załadunek tankowców w rejonie Hopy
(turecki port przy granicy z Gruzją) i rozładunek w Piwdennym pod
Odessą byłaby to najkrótsza droga transportu irackiej ropy na
rynki UE. Zbudowanie rurociągu Mosul-Hopa powinno ułatwić
odzyskanie przez Polskę znaczącej części irackich wierzytelności
oraz umocnić suwerenność energetyczną Ukrainy.
Umożliwi też znaczne złagodzenie napięć
kurdyjsko – tureckich, ponieważ opłaty tranzytowe zasilały by
budżet Turcji a zlecenia na ochronę nowej magistrali, roboty
drogowe i ziemne trafiły by do członków lokalnych kurdyjskich
plemion.
Zabezpieczeniem bezpiecznego funkcjonowania tej
magistrali gotowi są zapewnić znajdujący się obecnie w Europie
emigranci z Czeczenii. Temat był ostatnio dyskutowałem z
z Achmedem Zakajewem na forum warszawskiego
Stowarzyszenia Wolnego Słowa
9.0 RUROCIAGOWA RACJA STANU III RP
Dla coraz większej ilości polityków trafia
ostatnio do przekonania, że wszelkiego rodzaju konfrontacje,
walki, zmagania, gry rynkowe w dobie dzisiejszej nie mają już
większego sensu a rzekomo tzw. niezależni eksperci są po prostu
lepiej lub gorzej opłacanymi reprezentantami mnie lub bardziej
szemranych biznesmanów/ Warto wspomnieć, że w I
Rzeczypospolitej nawet wysoką rangę wojskową mógł sobie kupić
każdy obwieś tak samo zresztą jak i tytuł barona w wiktoriańskiej
Anglii. Należy szukać rozwiązań dających określone satysfakcje
wszystkim zainteresowanym stronom. Jest to możliwe.
Przestrzeń tranzytowa i rynek zbytu stanowią od
wieków dobra narodowe należące do obywateli naszego kraju.
Popełniliśmy swego czasu błąd, że negocjując warunki wejścia do
Unii nie postawiliśmy na pierwszym miejscu konieczności zachowania
przez kraje członkowskie solidaryzmu energetycznego.
Dzisiaj również popełniamy błąd nie domagając
się od państw członkowskich UE aby wspólnie zaapelować do Rosji o
dobrowolne przyznania prawa do samostanowienia narodom jej
syberyjskiej kolonii. Swego czasu pewne działania w tym obszarze
inicjowali prof. Sapożników, Lenin i gen. Lebiedź.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeśli na
mapie Azji nie zaistniej powtórnie Republika Dalekiego Wschodu
(Istniała w latach 1920-22) i nie uzyska ona powszechnego uznania
międzynarodowego to Rosja w bezpośredniej konfrontacji. z
południowym sąsiadem nie ma szans/ Już dziś posiada on
nieporównanie większy PKB
Zgodnie z demograficznymi prognozami na
przestrzeni obecnego półwiecza ilość obywateli Rosji zmniejszy się
do populacji Jemenu podczas gdy obywateli Chin stojących dużo
wyżej cywilizacyjnie będzie kilkunasto krotnie więcej.
Polską racją stanu w tej sytuacji będzie
maksymalne zacieśnianie kontaktów gospodarczych z Białorusia i
Ukrainą, narodami tureckimi Azji i Chinami
Należy dążyć aby nadal rozbudowywać rurociągowe
połączenia na kształt sieci z sąsiednimi krajami umożliwiające
dostawy ropy naftowej i gazu, poddać pod bezwzględną kontrolę
państwa i znacjonalizować tranzytowe rurociągi włacznie z
Gazociągiem Jamalskim.
Zbudować się powinno dwa terminale LNG. W
Gdańsku i Szczecinie do których miałyby również dostęp firmy
rosyjskie i niemieckie i które posiadały by połączenia rurociągowe
z Gazociągiem Jamalskim aby stanowić pewnego rodzaju niezbędne
zabezpieczenie na wypadek gdyby nastąpiła na terytorium Rosji lub
Białorusi jego awaria.
Wykorzystać należy maksymalnie wraz z Niemcami
i Czechami oraz krajami skandynawskimi do ca 30 mld m3 potencjał
podziemnego magazynowania gazu ziemnego w rejonie Wierzchowic nad
Srodkową Odrą a przede wszystkim rozwinąć najnowocześniejsze
technologie zgazyfikowania krajowych złóż węgla i produkcji paliw
płynnych z węgla.
Nie ulega też wątpliwości, że opinia
brazylijczyka polskiego pochodzenia prof. Witolda Lepeckiego że
zahamowanie rozwoju w naszym kraju energetyki jądrowej było dużym
błędem podobnie jak i nie optymalne wykorzystywanie energetyki
geotermalnej.
Biorąc powyższe pod uwagę ośmielam się
zaproponować wprowadzenie do debaty publicznej nowego terminu
który powinien uwzględniać powyższe propozycje.
Terminem tym jest SYNERGIA ENERGETYCZNA RP. Jestem jej
zwolennikiem.